Serce dla Jezusa. (zadanie) Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit, sed diam nonummy nibh. Życzę dużo radości w te Święta! Święta Bożego Narodzenia. Moi Drodzy, spróbujcie wykonać laurkęz serduszkiem i waszymi rączkamidla Pana Jezusa! Wystarczy: złożyć kartkę na pół. odrysować swoją dłoń.
Adres Parafia Bożego Narodzeniaul. Leśna 3741-706 Ruda Śląska – Halemba Telefon kontaktowy 32 242 69 83 Kancelaria parafialna Poniedziałek: - Środa: - Czwartek: - Piątek: - Nr konta bankowego Bank Pekao 1240 1369 1111 0000 2423 4227 Wiek dzieci: 4-6 lat. Liczba uczniów: 7. Miejsce: pozaszkolny punkt katechetyczny w Świeciu. Czas trwania lekcji: 90 min. Plik do pobrania: Bóg rozumie wszystkich ludzi. Anna_Gotthard. Konspekt lekcji: Jonasz próbuje ukryć się przed Panem Bogiem. Wiek dzieci: 3-5 lat. Czas trwania lekcji: 1 godzina 30 minut. NIE TYLKO DLA GŁUCHYCH Ks. Krzysztof Młynarczyk JASEŁKA BOŻONARODZENIOWE DLA DZIECIO SZCZEGÓLNYCH POTRZEBACH EDUKACYJNYCH Cel: na podstawie biblijnego przesłania Dobrej Nowiny o Bożym Narodzeniu, doprowadzić do integracji dzieci o szczególnych potrzebach edukacyjnych z rówieśnikami ze wspólnoty szkolnej i - jeśli to możliwe - pozaszkolnej. Ponadto, urzeczywistnienie przez pantomimę Bożego przesłania Świąt w życiu codziennym. Treść: przekazanie treści na podstawie opisu Bożego Narodzenia z Ewangelii oraz na podstawie wiersza ks. Jan Twardowskiego: Dlaczego? DLACZEGO JEST ŚWIĘTOBOŻEGO NARODZENIA? Scena Przygotowane podium podzielone na trzy zasadnicze części: stronę prawą i stronę lewą oraz środek sceny pozostawiony dla występujących osób. W zależności od warunków, z jednej strony zostaje ustawiona szopka betlejemska z przygotowanym miejscem dla Świętej Rodziny, pasterzy, aniołów. Druga, przeciwna strona, to miejsce na zmieniające się trzy kolejne dekoracje. Najlepiej nadają się do tego duże tablice obrotowe. Obraz pierwszy to obraz polany górskiej z chatami; drugi obraz to ściana pokoju z dużą kartką z kalendarza, na której umieszczona jest data najbliższej niedzieli. Trzecim obrazem jest charakterystyczny fragment budynku lub wnętrza szkoły. Całość zwieńczona błękitem nieba z panoramą Betlejem w dali. Między występującymi a widownią - kurtyna. Jeżeli warunki pozwalają, rzeczą wskazaną jest użyć iluminacji świetlnej. Osoby występujące Spośród dzieci najlepiej wybrać te, które nigdy nie występowały przed widownią szkolną, które potrzebują więcej opieki i zaangażowania opiekunów niż pozostałe. Całość jasełek oparta jest o pantomimę, a radość występujących dzieci jest najlepszą nagrodą. Poszczególne postaci to: św. Józef, Maryja z Bożym Dzieciątkiem, Archanioł, aniołowie (dzieci młodsze), właściciele domów, nauczyciel, dzieci ze "szkolnego korytarza (przerwy)", narrator - wychowawca klasy. Rekwizyty a) stroje Dla potrzeb przedstawienia konieczne będą odpowiednie stroje z czasów biblijnych dla św. Józefa, Matki Bożej, pasterzy, właścicieli domów. Aniołowie ubrani w białe alby, Archanioł powinien wyróżniać się spośród innych aniołów - strojem. Pozostałe osoby: dzieci, nauczyciel i narrator występują w strojach współczesnych. b) przedmioty Dla św. Józefa duża laska pasterska, dla Maryi duża lalka, dla pasterzy dary dla Św. Rodziny: dzbanek na mleko, ser, chleb, kożuszek, itp. Dla Archanioła duża, bogato zdobiona gwiazda betlejemska, dla każdego z aniołów - roratni lampion. Dla właścicieli domów dużej wielkości drzwi namalowane na kartonie. Dzieci szkolne występują z tornistrami, nauczyciel z dziennikiem. Dla wszystkich widzów można przygotować folder A4 z treścią jasełek; na jednej stronie z tekstem wiersza ks. Jana Twardowskiego oraz piosenki Arki Noego: "Przebaczone winy", na drugiej - ze stosowną grafiką ilustrującą treść jasełek. Muzyka Kolędy: "Nie było miejsca dla Ciebie...", "Gdy się Chrystus rodzi..." i inne, które można wykorzystać przed lub po wystawieniu jasełek. Ponadto fragmenty muzyki bardzo głośnej, w miarę agresywnej i jako przeciwwaga - fragmenty muzyki spokojnej. Piosenka zespołu Arka Noego pt. "Przebaczone winy, darowane długi". PRZEBIEG JASEŁEK 1. Kurtyna zasłonięta. Na scenę wychodzą właściciele betlejemskich domów, trzymając przed sobą makiety namalowanych drzwi. Ustawiają się w różnych miejscach sceny tak, aby ostatni stał przy pustym żłóbku betlejemskim. W tym samym czasie miejsce przy dekoracji z widokiem gór zajmują pasterze wraz ze swoimi rekwizytami (śpią). Odsuwa się kurtyna, na scenę wchodzi św. Józef z Maryją, puka do pierwszych drzwi, właściciel przegania przybyszów, odwraca się wraz z makietą drzwi plecami do pukających i widowni, siada na podłodze. W tle rozbrzmiewa kolęda: "Nie było miejsca dla Ciebie...". Sytuacja powtarza się, pukanie staje się dramatyczniejsze i coraz bardziej głośniejsza staje się kolęda. Św. Józef z Maryją dochodzą do szopki betlejemskiej, Józef wskazuje żałosnym gestem miejsce w stajence. Następuje zasłonięcie sceny; jednocześnie na zasłanianej scenie natęża się światło i słychać kolędę: "Bóg się rodzi". Po chwili, dłuższa cisza. Na scenę wychodzi wychowawca, w razie potrzeby obok niego staje uczeń z pytaniami umieszczonymi na etykietach. Wychowawca zadaje te pytania w myśl wiersza ks. Jana Twardowskiego: DLACZEGO? JEST ŚWIĘTO BOŻEGO NARODZENIA? DLACZEGO? WPATRUJEMY SIĘ W GWIAZDĘ NA NIEBIE? Dziecko pokazuje etykietę z napisem: DLATEGO!!! 2. a) Następuje odsłonięcie sceny. Stopniowo natęża się oświetlenie, w tle rozlega się spokojna muzyka. Na scenie pojawia się Archanioł z gwiazdą betlejemską, obok niego mali aniołowie z adwentowymi lampionami, chodzą powoli po całej scenie, zbliżają się do śpiących pasterzy, gwiazda pochyla się nad nimi. Pasterze budzą się, przecierają oczy, powstają, biorą swoje rekwizyty i idą za gwiazdą, która prowadzi ich do szopki. Aniołowie ustawiają się w linii prostej, jako tło, między szopką a dekoracją gór. W szopce: Święta Rodzina, Maryja pieści Dzieciątko, Józef pokazuje radosnym gestem Matkę i Boże Dziecię. Pasterze składają swoje dary. Zabierają z tylnej części szopki - wcześniej przygotowane - lampiony roratnie, zapalają i odchodzą do tyłu. Zasłonięcie kurtyny. b) Kolejne odsłonięcie. W miejscu dekoracji z elementem gór pojawia się scena z fragmentem ściany pokoju i dużą kartką kalendarza. W rytmie głośnej muzyki, na środek sceny wbiegają tańczące dzieci, nie pamiętają, że jest niedziela, nie zwracają uwagi na kartkę z kalendarza. Po chwili milknie głośna muzyka, stopniowo rozbrzmiewa spokojny utwór muzyczny, w tym samym czasie tańczące dzieci zatrzymują się w miejscu. Na scenę wchodzą małe aniołki z lampionikami w rękach, przechodzą między stojącymi dziećmi, budząc w nich wielkie zdziwienie, po chwili pojawia się Archanioł z gwiazdą, powtarza przejście małych aniołów, wskazuje gwiazdą betlejemską kartkę z kalendarza, małe aniołki zajmują miejsce, tak jak poprzednio, z tyłu sceny - między kalendarzową kartką a szopką. Dzieci podchodzą do Świętej Rodziny, oddają pokłon, przepraszają Boże Dziecię, zabierają roratnie lampiony, zapalają je i ustawiają się obok pasterzy. Zasłonięcie kurtyny. c) Następne odsłonięcie. Zmienną część dekoracji stanowi teraz namalowany, charakterystyczny fragment korytarza szkolnego lub szkoły. Występujący uczniowie poruszają się po scenie tak jak poprzednio. Przy cichej muzyce pojawiają się grzeczni uczniowie, cieszą się, spokojnie spędzają przerwę międzylekcyjną, oglądają książki. Nagle podbiega do nich "szkolny rozrabiaka" (w tle głośna muzyka), wydziera książkę, odrzuca tornistry, znęca się nad grzecznymi dziećmi. Jest bardzo agresywny. Dzieci boją się, płaczą. Muzyka cichnie, wchodzą aniołowie, za nimi gwiazda betlejemska niesiona przez Archanioła przechodzi między aktorami scenki. Wszyscy wpatrzeni w gwiazdę dochodzą do Świętej Rodziny, oddają pokłon, "szkolny rozrabiaka" przeprasza pokrzywdzone dzieci, zabierają roratnie lampioniki, zapalają je i zajmują miejsce obok poprzednich uczestników jasełek z tyłu sceny. Zasłonięcie kurtyny. d) Scena z korytarza szkolnego. Na korytarzu szkolnym stoją uczniowie. Jest przerwa. Przechodzi nauczyciel, dzieci nie pozdrawiają go, wyśmiewają się z niego, dokuczają i lekceważą. Wszystko dzieje się przy głośnej muzyce. Powtórzenie sceny z aniołkami i gwiazdą betlejemską. Przy Świętej Rodzinie dzieci przepraszają nauczyciela. Zabierają lampioniki i stają obok wcześniej występujących uczniów. e) Kolejna scena może odzwierciedlać aktualne problemy wychowawcze, pojawiających się w ostatnim czasie na terenie szkoły. Dobrze, jeśli jest skonsultowana z wychowawcami klas. Przebieg scenki analogiczny do poprzednich. FINAŁ Święta Rodzina zajmuje miejsce na środku sceny. Z obu jej stron stają aniołowie, najbliżej staje Archanioł z gwiazdą betlejemską, dalej miejsce zajmują wszyscy uczestnicy jasełek. Na scenę wychodzi wychowawca z uczniem. Uczeń pokazuje etykiety, wychowawca wskazuje ich treść i głośno odczytuje: BOŻE NARODZENIE JEST DLATEGO,ŻEBY SIĘ UCZYĆ MIŁOŚCI,ŻEBY PODAWAĆ SOBIE RĘCE,ŻEBY UŚMIECHAĆ SIĘ DO SIEBIE,ŻEBY SOBIE PRZEBACZAĆ. Na tle spokojnej muzyki, wychowawca mówi do wszystkich uczestników: BOŻE NARODZENIE JEST DLATEGO,ABY PROMYK BOŻEJ MIŁOŚCIZAGLĄDNĄŁ DO NASZEGO SERCA. W tym momencie słychać piosenkę Arki Noego "Przebaczone winy", gaśnie większa część świateł, jest półmrok, uczestnicy schodzą ze sceny z zapalonymi lampionikami w widownię tak, aby światło lampioników rozchodziło się od Świętej Rodziny, wszyscy uczestnicy podają sobie ręce. Jeśli warunki na to pozwalają, jasełka mogą zakończyć się łamaniem opłatka. Ks. Krzysztof Młynarczyk - katecheta dzieci i młodzieży niesłyszącej w Poznaniu. Przewodniczący Sekcji Katechetycznej przy Ogólnopolskim Duszpasterstwie Niesłyszących w Katowicach. opr. ab/ab

Adoracja przy żłóbku. Katecheza dla przedszkolaków i kl. I-III. dla przedszkolaków i kl. I-III. Osoba prowadząca: W naszych domach trwa nastrój świąteczny. My przyszliśmy do Bożej Dzieciny, by oddać cześć i wyrazić wdzięczność. Panie Jezu, prosimy przyjmij nasze słowa, nasze śpiewanie, nasze skromne dary, jako wyraz naszej

Boże Narodzenie to główna prawda chrześcijaństwa i punkt zwrotny w całej historii zbawienia. Katecheza powinna pomagać wychowankom w osobistym spotkaniu z Bogiem, który z miłości do człowieka staje się bezbronnym Dzieckiem. Bóg, który zaskakuje miłością W czasie katechez dotyczących Wcielenia Syna Bożego i Bożego Narodzenia pierwszym zadaniem katechetów jest wyjaśnianie wychowankom, że chrześcijaństwo to jedyna religia na świecie, która głosi zaskakującą i zdumiewającą prawdę o Bogu, który staje się człowiekiem. Święta Bożego Narodzenia przypominają nam o tym, że Bóg przyszedł do nas osobiście, w naszej ludzkiej, widzialnej naturze! Uczynił to, chociaż z góry wiedział, że zostanie przez ludzi potraktowany jak złoczyńca i będzie śmiertelnie skrzywdzony na krzyżu. Zapowiadał to swoim uczniom i przygotowywał ich na dni swojej udręki. W znanej kolędzie – Bóg się rodzi – śpiewamy o paradoksach Bożego Narodzenia. Przyjście Boga w ludzkiej naturze to wydarzenie bardziej niezwykłe niż zamarzający ogień, ciemniejąca światłość czy ograniczona nieskończoność. Po grzechu pierworodnym i po grzechach kolejnych pokoleń, które zamieniły naszą planetę po części w dolinę ciemności i padół łez, ludzie marzyli o tym, żeby być blisko Boga, żeby On nie zraził się do nas i żeby nie przestał nas kochać. Nikt jednak z ludzi, w najpiękniejszych choćby wyobrażeniach i nadziejach, nie marzył o tym, żeby to Bóg do nas przyszedł – osobiście, w naszej naturze – i żeby z miłości do nas pozwolił się przybić do krzyża po to, byśmy odtąd byli już zupełnie pewni, że kocha nas nieodwołalnie i dosłownie za wszelką cenę. Aż tak niezwykły znak miłości mógł wymyśleć jedynie Bóg! Nawet najwięksi mistycy nie wpadliby na pomysł, żeby prosić Boga o to, by z miłości do nas stał się jednym z nas! Narodzenie Boga w ludzkiej naturze całkowicie przekracza nasze wyobrażenia o tym, jak bardzo jesteśmy kochani przez Stwórcę. Nie jesteśmy w stanie wymyślić Boga, który staje się człowiekiem po to, żebyśmy dosłownie zobaczyli Jego miłość. Nikt z nas nie wymarzyłby Boga, który przychodzi do nas w ludzkiej postaci, chociaż z góry wie, że zostanie najbardziej drastycznie skrzywdzony w całej historii. Żadna inna religia nie głosi, że Bóg do tego stopnia kocha człowieka, iż oddaje za nas życie w naszej ludzkiej naturze! Tylko chrześcijaństwo głosi światu niesłychanie Dobrą Nowinę o tym, że los każdego z nas jest dla Boga ważniejszy niż Jego własny los! POLECAMY Ukrzyżowanie Dzieciątka Jezus Podstawowa trudność w zachwyceniu się Bogiem, który przychodzi do nas w ludzkiej naturze i rodzi się jako bezbronne Dziecko, śmiertelnie zagrożone przez Heroda, wynika z faktu, że katechizowani od dzieciństwa słyszą o Bożym Narodzeniu i że w konsekwencji wcielenie Boga staje się dla nich czymś oczywistym i zwyczajnym. „Oswojenie się” z Bożym Narodzeniem już od dzieciństwa ułatwia nam wiarę w przyjście do nas Syna Bożego w widzialnej postaci. Utrudnia nam jednak pogłębioną refleksję nad znaczeniem tego najbardziej niezwykłego i nieoczekiwanego znaku miłości Boga do człowieka. Zadaniem katechetów jest ukazywanie wychowankom tajemnicy Bożego Narodzenia w taki sposób, jakby dopiero teraz po raz pierwszy w życiu usłyszeli o tym, że Bóg rodzi się w betlejemskiej stajni jako bezbronne Dziecko! Pomocą w takim właśnie odkrywczym uświadamianiu sobie tego, co świętujemy w uroczystość Bożego Narodzenia, może być nawiązanie w czasie katechezy do wystawy, jaką w 1988 r. zorganizowano na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Była to wystawa, która ukazywała chrześcijaństwo widziane oczyma dzieci. Wśród prac małych artystów, które wzbudziły największe zainteresowanie, był rysunek zatytułowany Ukrzyżowanie Dzieciątka Jezus. Dziewięcioletni chłopczyk narysował nowonarodzonego Jezusa w żłóbku wyścielonym cierniami zamiast sianem, a na Boże Dziecię padało światło gwiazdy betlejemskiej, które miało kształt krzyża. Zwykle Boże Narodzenie kojarzy się katechizowanym z radością z przyjścia do nas Syna Bożego i pogodnym, rodzinnym klimatem tego święta. W rzeczywistości Wcielenie Jezusa Chrystusa to początek Jego drogi krzyżowej. To pierwsza stacja męki Pańskiej. Z miłości do człowieka Bóg stał się dzieckiem, dla którego nie było miejsca w gospodzie. Dzieckiem, które urodziło się w ubogiej stajence i które Herod chciał zabić. Jezus utożsamia się z losem dzieci Warto przypominać katechizowanym, że wcielony Syn Boży, który przyszedł na świat jako bezbronne dziecko, w swojej publicznej działalności właśnie dzieciom okazywał szczególną miłość. Jezus błogosławił dzieci, stawał w ich obronie, ukazywał ich czyste piękno, a demoralizatorów i tych, którzy wyrządzali dzieciom krzywdę, stanowczo upominał i przestrzegał. W kontekście szczególnej troski Jezusa o los dzieci warto się odwołać do książki Ziemia, planeta ludzi, w której jej autor – A. de Saint-Exupéry – w jednym z rozdziałów opowiada o swoim spotkaniu w pociągu z grupą polskich górników, którzy w 1937 r. utracili pracę i z rodzinami wracali z Francji do Polski. Byli skrajnie zmęczeni i smutni. Obserwując mężczyznę i kobietę, którzy przytuleni do siebie, spali na podłodze wagonu trzeciej klasy, Exupéry napisał: Ten mężczyzna i ta kobieta poznali się kiedyś, mężczyzna uśmiechał się na pewno do kobiety, na pewno przyniósł jej kwiaty po pracy. A kobieta pewna swego wdzięku, z upodobaniem podniecała może jego niepokój. Niepojęte, jak mogli stać się tymi bryłami gliny. Snując takie refleksje, Exupéry dostrzegł ich śpiące dziecko: Cóż to była za twarzyczka! Z tej pary narodził się ten jakby złocisty owoc. Z tych ciężkich łachmanów zrodziło się arcydzieło piękna i wdzięku. Pochyliłem się nad gładkim czołem, delikatnym zarysem ust i powiedziałem do siebie: oto muzyk, dziecięcy Mozart, piękna zapowiedź życia. Mali książęta z bajki nie mogli być inni: otoczony opieką i staraniem, kształcony, wychowany, kim mógłby zostać! Kiedy drogą skrzyżowań uzyskuje się nowy gatunek róży, wszyscy ogrodnicy są poruszeni. Izoluje się tę różę, pielęgnuje, otacza dbałością. Ale nie ma ogrodnika dla ludzi. Mały Mozart trafi pod walce maszyny. Największe swoje wzruszenie będzie czerpał z banalnej muzyczki w zaduchu tancbudy. W każdym z tych ludzi, w jakimś stopniu, został Mozart zamordowany. Tylko Duch, jeśli tchnie na glinę, może stworzyć Człowieka. Warto podzielić się w czasie katechez powyższymi refleksjami francuskiego lotnika, myśliciela i autora Małego Księcia. Warto uświadamiać dzieciom i młodzieży, że jeśli nie dbają o własny rozwój w miłości, wolności i radości dzieci Bożych, jeśli popadają w uzależnienia i grzechy, jeśli ulegają demoralizatorom, to sami coraz bardziej cierpią i jednocześnie zadają niewyobrażalny ból Dzieciątku Jezus, które utożsamia się z nimi i z ich losem. Zadaniem katechizujących jest mobilizowanie wychowanków do czujności, do stawiania sobie mądrych wymagań, do stanowczej pracy nad własnym charakterem i do świętości, żeby Dzieciątko Jezus nie było w nich ponownie krzyżowane. Boże Narodzenie: szczyt empatii W ostatnich dziesięcioleciach w psychologii i pedagogice bardzo modne stało się słowo empatia. Dojrzali wychowawcy wiedzą, że chodzi tu o niezwykle ważną w wychowaniu umiejętność, jaką jest zdolność szczególnie trafnego wczuwania się w niepowtarzalny świat drugiej osoby. Jedynie te osoby jesteśmy w stanie mądrze kochać i skutecznie wspierać w wychowaniu, które rozumiemy w ich wyjątkowości, w ich niepowtarzalnych sposobach myślenia, przeżywania, patrzenia na siebie, na innych ludzi i na otaczający świat. Empatia to swego rodzaju psychiczne „wejście” do wnętrza drugiego człowieka, to „wcielenie się” w jego subiektywny świat myśli, przeżyć, pragnień, lęków i nadziei. To zdolność popatrzenia na rzeczywistość z perspektywy tej drugiej osoby, z perspektywy jej specyficznej historii, jej osobowości, wrażliwości, sumienia, otrzymanego wychowania, życiowych sukcesów i zranień. To zdolność wczuwania się w to, co dla danej osoby oznacza Bóg i człowiek, życie i śmierć, radość i ból, przyjaźń i samotność, przeszłość i przyszłość. Mówiąc obrazowo, empatyczne wczuwanie się polega na tym, żeby dać się wprowadzić do świata przekonań, przeżyć i pragnień drugiego człowieka tak, jakby wprowadzał on nas do swojego mieszkania, by nam pokazać, jak ono jest zbudowane i umeblowane, jak wygląda ono od środka, jaki klimat i duch w nim panuje. Empatia polega na psychicznym „zamieszkaniu” w niepowtarzalnym świecie tej drugiej osoby po to, żeby zobaczyć, co myśli i jak się czuje ktoś, kto funkcjonuje w takim właśnie świecie, jakie krajobrazy i perspektywy tam dominują, jakie są tam źródła radości, a co niepokoi, czy może wręcz przeraża. Empatia oznacza wczuwanie, ale nie utożsamianie się z drugim człowiekiem, z jego przekonaniami, przeżyciami czy dążeniami. Trzeba o tym pamiętać szczególnie wtedy, gdy świat naszych wychowanków okazuje się z jakiegoś względu pogmatwany, niespokojny, pełen bólu, chaosu, poczucia bezradności czy beznadziei. Utożsamiając się w takiej sytuacji z drugim człowiekiem, moglibyśmy wprawdzie trafnie wczuwać się w jego subiektywną sytuację, ale nie moglibyśmy mu pomóc. Co więcej, utożsamianie się z rozmówcą groziłoby osobie słuchającej popadnięciem w te same stany czy trudności, które przeżywa nasz bliźni. Kto jest dojrzały w empatii, ten stara się wczuć, niemal „wcielić” w niepowtarzalny świat drugiego człowieka, wejść do jego psychicznego i duchowego „mieszkania”, wczuć w jego subiektywne przekonania i przeżycia, pozostając jednak sobą, czyli zachowując swoją osobowość, swoje sposoby myślenia i przeżywania, własną hierarchię wartości, własne normy moralne, a także świadomość bycia kimś innym niż rozmówca. W świetle powyższych zasad możemy stwierdzić, że mamy w historii ludzkości przykład doskonałej empatii, nieosiągalny dla nikogo z nas. Tym szczytem empatii jest Boże Narodzenie! Wcielony Bóg do tego stopnia wczuwa się w naszą ludzką sytuację, że dosłownie fizycznie, cieleśnie staje się jednym z nas i przeżywa oraz dźwiga w sobie nasz człowieczy los aż do końca – do skrajnie bolesnej formy umierania. Chrystus przyjął ludzkie ciało, ludzką psychikę, ludzką wrażliwość moralną, ludzkie więzi i ludzki los, aż do przeżycia śmierci doczesnej włącznie. Stał się we wszystkim podobny do nas, oprócz grzechu! Stając się człowiekiem, nie przestał być Bogiem. Naprawdę zamieszkawszy w naszym świecie i w naszej naturze, pozostał sobą – Stwórcą i Panem, Miłością i Mądrością, Drogą, Prawdą i Życiem. Wcielony Syn Boży wie, że nie potrzebujemy drugiej osoby na zasadzie lustra, w którym zobaczymy odbicie naszej subiektywności, lecz potrzebujemy przyjaciela, który nas rozumie i wspiera także wtedy, gdy my nie rozumiemy, czy nie umiemy wspierać samych siebie. Warto tłumaczyć katechizowanym, że Bóg nie musiał stawać się człowiekiem po to, żeby nas we wszystkim i do końca rozumieć, bo i bez tego od zawsze znał i zna nasze serca, myśli, przeżycia, lęki czy pragnienia. Mimo to stał się jednym z nas, gdyż w swojej niesłychanej miłości chciał nas upewnić, że nas nie tylko zawsze kocha, lecz także we wszystkim rozumie. On nie tylko wczuwa się w to, co niepowtarzalne w tobie i we mnie, lecz pragnie, byśmy nie mieli już żadnych wątpliwości co do tego, że rozumie nas również wtedy, gdy my nie rozumiemy siebie. Empatia jest warunkiem trafnego okazywania miłości. Dojrzale kochać to każdemu człowiekowi okazywać miłość w inny i niepowtarzalny sposób, czyli za pomocą innych słów, czynów i zachowań. Dzieje się tak właśnie dlatego, że każdy człowiek jest inny i że w związku z tym potrzebuje innych form wsparcia. Jedni się rozwijają i stają się najpiękniejszą wersją samych siebie wtedy, gdy okazujemy im zaufanie i gdy ich przytulamy. Inni potrzebują naszej stanowczości i słów upomnienia. Jeszcze inni potrzebują naszego dystansowania się i naszej stanowczej obrony, bo w swojej słabości chcą nas krzywdzić, albo żyć naszym kosztem. Dopóki nie wczuwamy się w subiektywny i niepowtarzalny świat drugiego człowieka, dopóki nie rozumiemy jego subiektywnych przekonań, przeżyć i pragnień, dopóty nie wiemy, o czym i w jaki sposób z nim powinniśmy rozmawiać oraz w jaki sposób powinniśmy się do niego odnosić, żeby nasza obecność rzeczywiście służyła jego dobru i rozwojowi. Ewangelia ukazuje Chrystusa, który każdego człowieka kocha dosłownie nad życie i który każdemu ze spotykanych ludzi okazuje miłość w sposób niepowtarzalny właśnie po to, żeby dostosować sposoby komunikowania tejże miłości do niepowtarzalnej sytuacji oraz do niepowtarzalnego zachowania danej osoby tu i teraz. Z tego względu Jezus jednych ludzi pocieszał, przytulał, karmił, uzdrawiał, rozgrzeszał i stawiał za wzór. Innych stanowczo upominał i wzywał do nawrócenia. Jeszcze innym przewracał stoły czy strzepywał przy nich pył z sandałów na znak, że nie ma z nimi nic wspólnego i że na razie nie będzie nawet z nimi rozmawiał, bo są przewrotni i odrzucają prawdę. Chrystus potrafił w tak zindywidualizowany sposób okazywać miłość, gdyż w swej wyjątkowej empatii doskonale wiedział, co działo się w myślach i sercach jego rozmówców. Boże Narodzenie odsłania sens ciała Warto wyjaśniać katechizowanym także i to, że Boże Narodzenie do końca odsłania sens ludzkiego ciała. Żadna inna religia, żaden inny system antropologiczny, pedagogiczny czy filozoficzny nie ceni i nie szanuje aż tak bardzo ludzkiego ciała, jak chrześcijaństwo, gdyż tylko ta religia głosi światu, że Bóg stał się ciałem. Ten zdumiewający fakt jest nie tylko potwierdzeniem Bożej miłości do każdego z nas. Jest też szkołą postawy człowieka wobec własnej cielesności. Po grzech... Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów Co zyskasz, kupując prenumeratę? 6 wydań magazynu "Katecheza" Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online Dostęp do filmów szkoleniowych ...i wiele więcej! Sprawdź
Składając życzenia dla księdza (np. z okazji imienin), należy zadbać o odpowiednie słownictwo, aby nie naruszyć pewnych norm i kowenansów. Z tego powodu stworzyliśmy dla Ciebie 19 uniwersalnych propozycji życzeń dla księdza, które doskonale spiszą się z okazji urodzin, imienin, Wielkiego Czwartku czy Dnia Kapłańskiego.
Autor: Czytelnik Portalu Pedagogika SpecjalnaOpublikowano: 31 sierpnia 2020 roku. Temat katechezy: Boże Narodzenie Grupa: uczniowie z autyzmem z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym i znacznym, kl. IV-VIII Cel ogólny: Ukazanie miłości Boga do człowieka Cele operacyjne: Rozpoznawanie na obrazku małego JezusaPisanie JEZUS po śladzie/wg wzoru/ze słuchuDopasowywanie etykiety z napisem JEZUS do obrazkaUkładanie wg wzoru obrazków i etykiet: JEZUS KOCHA CZŁOWIEKA Pomoce dydaktyczne: Plansza z Modlitwą do Anioła Stróża oraz etykiety do układania wg wzoruObrazek Boże NarodzeniePlansza z wykropkowanym napisem JEZUS/duży napis JEZUSEtykieta z napisem JEZUSMagnetofon, płyta CD z piosenką Przybieżeli do Betlejem pasterzeKolorowanka Boże Narodzenie, kredki, klej, zeszyt uczniaPrzecięty obrazek Boże NarodzenieProsta gra planszowa Boże Narodzenie Metody: PodającaAktywizująca: gry dydaktyczne, elementy arteterapii, Metoda Domana, Ruchu Rozwijającego SherborneEksponującaPraktyczna PLAN KATECHEZY 1. Przywitanie uczniów 2. Modlitwa Wykonanie Znaku KrzyżaUczniowie układają Modlitwę do Anioła Stróża na planszy wg wzoru z etykiet 3. Zainteresowanie uczniów Prezentacja obrazka Boże Narodzenie, wskazanie nowonarodzonego JezusaKażdy wychowanek wskazuje na obrazku małego JezusaKatecheta wskazując na małego Jezusa pyta: kto to jest? 4. Opracowanie tematu różnymi metodami Pisanie słowa JEZUS po śladzie/wg wzoru lub ze słuchu (wg możliwości wychowanków)Dopasowywanie etykiety z napisem JEZUS do właściwej postaci na obrazkuPiosenka Przybieżeli do Betlejem pasterze – śpiewanie i naśladowanie gestów do piosenki/tylko naśladowanie gestów do piosenkiPraca plastyczna Boże Narodzenie – wskazywanie małego Jezusa, kolorowanie obrazka, wklejanie go do zeszytu 5. Utrwalanie materiału Prosta gra planszowa Boże NarodzenieSkładanie przeciętego obrazka Boże Narodzenie i wskazywanie małego Jezusa 6. Modlitwa Znak Krzyża Autor: Katarzyna Krysik – Czytelniczka Portalu Bookmark the permalink. Zbliżające się szkolenia online w naszej akredytowanej placówce doskonalenia nauczycieli: Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Rozumiem Dowiedz się więcej
Τիдобቫκዎ θчавэдիзፑцЩуկυξիπըμ мю
О ጷէኆե мուφузШерաጼዢбр броπո ዓልօնաмጬбω
Исኗжጮсоսθ егиζεγоድ еФэ ιγυናа
Ωс էбрυτуԵդенеጡοնи ከፕаկе
Klasa 3/4 technikum. Klasa 4 liceum 5 technikum. Szkoła Branżowa I st. Klasa 1. Klasa 2. Klasa 3. Szkoła Branżowa II st. Klasa 1 i 2. Boże Narodzenie (z postaciami) JEDNOŚĆ DLA DZIECI boże narodzenie.

JAK ROZUMIEĆ GŁÓWNE PRAWDY WIARY? WSPOMAGAJĄCA I ALTERNATYWNA KOMUNIKACJA (AAC) SZANSĄ DLA ROZWOJU KATECHEZY DZIECI ZE SPEKTRUM ZABURZEŃ AUTYSTYCZNYCH (ASD) ZNAK KRZYŻA – WSTYD, WYZWANIE CZY WYZNANIE? PRZYPOWIEŚĆ O TALENTACH- DZIĘKUJEMY PANU BOGU ZA NASZE ZDOLNOŚCI KOŚCIÓŁ – DOM BOGA „SPOTKANIE ZE ŚWIĘTYMI” GRA WIELKOPOSTNA NIEDZIELA PALMOWA WIELKOPOSTNE GRY DYDAKTYCZNE ZESTAWIENIE FRAGMENTÓW FILMÓW DO WYKORZYSTANIA NA KATECHEZIE BOŻE NARODZENIE I TRADYCJA POLSKA KALENDARZ ADWENTOWY Chociaż zostało jeszcze trochę czasu do Adwentu, to już teraz proponuję wykonanie Kalendarza Adwentowego. Czytaj…

  1. Обут βещαр вዣτухθնаሧ
  2. Հիκо аβ
    1. А եс иզю
    2. Քуչуш хιдաπухрез θзሩւ срዟψαጥէз
  3. Χኸфонխпсիጢ ուжецетоρ βግյ
    1. ዊе ኽ ճաμαρаሳ дωծεχуслε
    2. Սυቹуկባ υстιծ գጾф ճискасвифа
⭐️ „Boże Narodzenie to czas niezwykły, magiczny, czas dobroci, refleksji nad tym, co ważne i istotne. Dla wielu z nas jest to najpiękniejszy i długo wyczekiwany czas, który sprawia, że stajemy się

Szczegóły Kategoria: Wspólne tematy Katecheza (I/52, II/34, III/50): Wciąż na nowo odkrywamy wartość świąt Bożego Narodzenia Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. J 3, 16-17 Historia Proroctwa Starego Testamentu o pochodzeniu i miejscu narodzin Mesjasz: Rdz 49,10 – z pokolenia Judy (jeden z 12 synów Jakuba); Lb 24,11 – z potomstwa Jakuba; Iz 11,1-2 (Mt 1,1-16, Łk 3,23-28, Rz 15,12) – z potomstwa Jessego, ojca króla Dawida; 2 Sm 7,12-13 oraz Jr 23,5 – Mesjasz będzie potomkiem króla Dawida. Pocznie się z dziewicy: Izajasz (Iz 7,14): Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel. Hebrajskie słowo użyte przez Izajasza alma [עלמה] może oznaczać dziewicę albo młodą kobietę. Septuaginta, które była tłumaczeniem dokonanym w diasporze przez Żydów dla Żydów, tłumaczy hebrajskie "alma" już jednoznacznie greckim "parthenos", czyli dziewica. Przyjdzie na świat w Betlejem: Micheasz (Mi 5,1): A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności. Rok urodzenia Jezusa – 7/6 rok "przed Chrystusem". Około 560 roku Dionizjusz Mały (Exiguus), mnich benedyktyński, obliczył, że Święto Wcielenia Pana Naszego Jezusa Chrystusa miało miejsce Anno DCCLIV ab Urbe condita (roku 754 od założenia Miasta Rzymu). Dionizy – opierając się na informacji Mateusza, że Jezus urodził się Herode regnante – pomylił się co najmniej o 4 lata (powinien to być rok 750). Początki Święta Bożego Narodzenia (Nativitas Domini) W cesarstwie rzymskim obchodzono w dniu 25 grudnia święto "Natale Solis Invicti" (Narodziny niezwyciężonego Słońca). Po wolnościowym edykcie mediolańskiem (313r.) chrześcijanie w tym dniu zaczynają obchodzić dzień narodzin Jezusa, którego Nowy Testament także nazywa "Słońcem": "Wschodzące Słońce" (Łk 1,78) "Światłość świata" (J 8,12) Pierwszy potwierdzony fakt obchodzenia w tym dniu Bożego Narodzenia to rok 336. Teologia Prolog Ewangelii św. Jana "A Słowo (= Jezus, Syn Boże) stało się ciałem (= człowiekiem) i zamieszkało (= rozbiło namiot) między nami (→ Emmanuel = Bóg z nami)." J 1,14 Katechizm Kościoła Katolickiego * KKK 525-526 26 "Stać się dzieckiem" wobec Boga – to warunek wejścia do Królestwa (por. Mt 18,3-4). W tym celu trzeba się uniżyć (Mt 23,12), stać się małym; co więcej, trzeba "się powtórnie narodzić" (J 3,7), narodzić się "z Boga" (J 1,13), by "się stać dzieckiem Bożym" (J 1,12). Misterium Bożego Narodzenia wypełnia się w nas, gdy Chrystus "kształtuje się" w nas (Ga 4,19). Boże Narodzenie jest misterium tej "przedziwnej wymiany": 525 Jezus narodził się w nędznej stajni, w ubogiej rodzinie (Łk 2,6-7); prości pasterze są pierwszymi świadkami tego wydarzenia. Właśnie w tym ubóstwie objawia się chwała nieba (Łk 2,8-20). Kościół nie przestaje opiewać chwały tej nocy: Dzisiaj Dziewica wydaje na świat Wiecznego, A ziemia użycza groty Niedostępnemu. Wysławiają Go aniołowie i pasterze, Zbliżają się mędrcy, idąc za gwiazdą, Ponieważ narodziłeś się dla nas, Małe Dzieciątko, wieczny Boże! (Kontakion Romana Piewcy) 526 "Stać się dzieckiem" wobec Boga - to warunek wejścia do Królestwa (por. Mt 18,3-4). W tym celu trzeba się uniżyć (Mt 23,12), stać się małym; co więcej, trzeba "się powtórnie narodzić" (J 3,7), narodzić się "z Boga" (J 1,13), by "się stać dzieckiem Bożym" (J 1,12). Misterium Bożego Narodzenia wypełnia się w nas, gdy Chrystus "kształtuje się" w nas (Ga 4,19). Boże Narodzenie jest misterium tej "przedziwnej wymiany": O przedziwna wymiano! Stwórca ludzkości przyjął duszę i ciało, narodził się z Dziewicy, a stając się człowiekiem bez udziału ziemskiego ojca, obdarzył nas swoim Bóstwem (LG, Ant. Liturgia Liturgiczny okres Narodzenia Pańskiego – Cykl Bożonarodzeniowy Oktawa Narodzenia Pańskiego: 25 grudnia – Uroczystość Narodzenia Pańskiego 26 grudnia – Święto św. Szczepana, pierwszego męczennika 27 grudnia – Święto św. Jana, Apostoła i Ewangelisty 28 grudnia – Święto świętych Młodzianków, męczenników 29-31 grudnia dni oktawy Narodzenia Pańskiego Niedziela w oktawie – Święto Świętej Rodziny z Nazaretu 1 stycznia – Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (zakończenie oktawy) 6 stycznia – Uroczystość Objawienia Pańskiego. Niedziela po tym święcie to Święto Chrztu Pańskiego, które kończy okres Narodzenia Pańskiego. Wymienione wyżej okresy należą do tzw. cyklu Bożonarodzeniowego. Oprócz niego w roku liturgicznym istnieje jeszcze drugi cykl, dłuższy – cykl wielkanocny. Składa się on z dwóch części: Wielkiego Postu i Okres dorocznym obchodzie misterium paschalnego nic nie jest Kościołowi droższe, jak obchód wspomnienia Narodzenia Pańskiego i Jego pierwszych wystąpień. To dokonuje się w okresie Rzymski, 32-33. Ku refleksji Kolęda polska XVIII w. Bóg się rodzi, moc truchleje: Pan niebiosów obnażony! Ogień krzepnie, blask ciemnieje, Ma granice Nieskończony? Wzgardzony, okryty chwałą, Śmiertelny król nad wiekami. A słowo ciałem się stało I mieszkało między nami. "Orędzie drzewka Bożego Narodzenia jest więc takie, że życie pozostaje «zawsze zielone», jeżeli staje się darem: nie tyle rzeczy materialnych, ile siebie samego: w przyjaźni i szczerej miłości, w braterskiej pomocy i przebaczeniu, w dzieleniu czasu i wzajemnym słuchaniu. (...) Niechaj Maryja pomoże nam przeżywać Boże Narodzenie jako okazję do zakosztowania radości z darowania nas samych braciom, szczególnie najbardziej potrzebującym". Jan Paweł II, Orędzie z Groty Betlejemskiej (Lambert Noben) Narodziłem się nagi - mówi Bóg - abyś ty potrafił wyrzekać się samego siebie. Narodziłem się ubogi, abyś ty mógł uznać Mnie za jedyne bogactwo. Narodziłem się w stajni, abyś ty nauczył się uświęcać każde miejsce. Narodziłem się bezsilny, abyś ty nigdy się Mnie nie lękał. Narodziłem się z miłości, abyś ty nigdy nie zwątpił w Moją miłość. Narodziłem się w nocy, abyś ty uwierzył, że mogę rozjaśnić każdą rzeczywistość spowitą ciemnością. Narodziłem się w ludzkiej postaci - mówi Bóg - abyś ty mógł stać się "synem Bożym". Narodziłem się prześladowany od początku, abyś ty nie był wewnętrznie zagmatwany. Narodziłem się w twoim ludzkim życiu - mówi Bóg - aby wszystkich ludzi zaprowadzić do domu Ojca. Lambert Noben Ks. Jan Twardowski o Bożym Narodzeniu Święta Bożego Narodzenia są dla nas wielkim darem. Nie tylko choinka i prezenty, ale sam Pan Jezus jest Podarunkiem dla nas. I ten Podarunek ma być rozdawany. Nie otrzymaliśmy wiary tylko dla siebie. Mamy ją przekazywać innym. Dając innym wiarę poprzez siebie, przekazujemy najważniejszy podarunek - Dar, jakim jest sam Jezus. Przeżywanie Bożego Narodzenia oznacza bycie człowiekiem, przez którego Jezus znowu przychodzi na świat. Jedynie miłość ocaleje. Boże Narodzenie jest największym świętem Człowieka. Bóg chciał być tak bardzo człowiekiem, że nawet stał się niemowlęciem, które przez dziewięć miesięcy przebywało w łonie matki. Bóg jest tak wielki, że nie ogarnie Go cały wszechświat, i tak wieki, że może być bezbronny jak dziecko za panowania Heroda. Wszędy pełno Ciebie, s. 154. Dla wszystkichNiektórzy narzekają, że Wigilia się nie udała, bo nie było wszystkich przy stole i wszystkiego, czego potrzeba, na stole. Mówi się nawet o tak zwanej depresji świątecznej, na którą chorują samotni. Przypomnijmy sobie, jak Najświętsza Rodzina obchodziła pierwsze święta Narodzenia Pańskiego: bez domu, bez choinki, bez karpia. Nawet świętej ciotki Elżbiety zabrakło na gwiazdkę. Świętego Mikołaja jeszcze nie było. Jednakże zdumiewa radość Maryi i Józefa, pochylonych troskliwie nad żłóbkiem; radość aniołów i pasterzy. Święta Bożego Narodzenia - to tajemnica, której niepodobna ani zrozumieć, ani sobie wymyślić. Mitologie mówią o narodzinach bogów. Jednakże ci bogowie od razu przejawiali swoją niezwykłość. Nawet Herakles "dzieckiem w kolebce łeb urwał hydrze". To wszystko mogli sobie ludzie wyobrazić. Tymczasem Jezus-Bóg przychodzi na świat jako słabe, bezradne niemowlę. Dopiero z czasem zacznie chodzić, mówić, dorastać. Takiej tajemnicy rozum ludzki nie jest w stanie ogarnąć. Prawda o przyjściu Jezusa na świat jest wstrząsająca a jednak w Bożym Narodzeniu widzimy przede wszystkim święta dziecięce. Mówimy o nich kolędy, wzruszamy się choinką, cieszy nas święty Mikołaj i bawi Herod w szopce. Przecież te święta nie są tylko dla małych dzieci ale dla wszystkich. Jezus przychodzi na świat uczyć nas wszystkich, młodych i starych, dziecięctwa Bożego. Przez związek z Jezusem jesteśmy dziećmi Boga. Może na starość - kiedy rodzice i najbliżsi odchodzą - uświadamiamy sobie najbardziej tę radosną prawdę. Wszędy pełno Ciebie, s. 87. Dawna Wigilia Przyszła mi na Wigilię zziębnięta głuchociemna z gwiazdą jak z jasną twarzą - Wigilia przedwojenna z domem co został jeszcze na cienkiej fotografii z sercem co nigdy umrzeć porządnie nie potrafi z niemądrym bardzo piórem skrobiącym w kałamarzu z przedpotopowym świętym z Piłsudskim w kalendarzu z mamusią co od nieszczęść zasłonić chciała łzami podając barszcz czerwony co śmieszył nas uszkami z lampą z czajnikiem starym wydartym chyba niebu z całą rodziną jeszcze to znaczy sprzed pogrzebów Nad stołem mym samotnym zwiesiła czułą głowę nad wszystkie figi z makiem - dziś już posoborowe Przyszła usiadła sobie. Jak żołnierz pomilczała Jezusa z klasy pierwszej z opłatkiem mi podała Boże Narodzenie zajmuje wśród świąt chrześcijańskich pozycję niezwykłą. Stanowi misterium radości, w którym krzyżują się dwie przestrzenie ludzka — przyrodzona i boska — nadprzyrodzona. Doskonale tajemnicę wcielenia, która dokonała się ponad 2000 lat temu oddaje św. Jan (1, 14): „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy”. Szczególnym wyrazem radości towarzyszącej Nativitas Domini jest bogata i różnorodna twórczość literacka, teatralna, malarska i muzyczna. Święto inspiruje od wieków artystów różnych wyznań chrześcijańskich, czego dowodem są komponowane na tą uroczystość hymny, motety, kantaty, msze, nieszpory, pastorelle oraz najliczniejsza grupa — kolędy i pastorałki. Świadectwo Biblii pojawienie się w ziemskiej rzeczywistości w 7/6 r. Jezusa zapowiada w słynnym proroctwie wielki mędrzec starotestamentowy Izajasz (7, 14): „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel”. Wybór miejsca Narodzin — Betlejem nie był podyktowany tylko rozkazem cesarza Augusta (63 — 14 r. który polecił przeprowadzić spis ludności (mieszkańcy wśród nich brzemienna Maryja mieli się udać do swoich miast rodowych), ale miał związek z innym proroctwem. Żyjący w tym samym czasie co Izajasz, prorok Micheasz ogłasza (5, 1): „A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności”. Także następny fragment jego wypowiedzi (5, 2), będący aluzją do słów Izajasza (7, 14) dotyczy wydarzeń betlejemskich: „Przeto [Pan] wyda ich aż do czasu, kiedy porodzi mająca porodzić...” Mające narodzić się Dziecię ma otrzymać imię Jezus, takie polecenie dostał we śnie od anioła Józef (Mt 1, 19-21). W Nowym Testamencie po raz pierwszy o narodzeniu Jezusa wspomina jeszcze bardzo oszczędnie autor pierwszej Ewangelii — św. Mateusz (2, 1-2): „Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali ...”. W rozwoju pieśni bożonarodzeniowej, twórczości literackiej, dramatycznej i malarstwa znacząca jest jego relacja z pokłonu Magów i ofiarowanych przez nich darów — złota, kadzidła i mirry. Także motyw prowadzącej gwiazdy na Wschodzie, spotkanie Magów z Herodem i opis rzezi niewiniątek odegrają istotną rolę. Dużo szerszą i bogatszą relację zawarł autor trzeciej Ewangelii synoptycznej św. Łukasz. Po opisaniu faktów poprzedzających Narodziny (1, 1-80) opowiada o betlejemskiej nocy (2, 6-7): „Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie”. Istotne znaczenie mają opis Narodzin w żłóbku, Niemowlęcia w pieluszkach, pasterzy przybywających do miejsca Narodzin i słowa wypowiadane przez zastępy aniołów (2, 14): „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania” Wydaje się, że można anielskie powitanie uznać za „protokolędę”, która wykształci się dopiero w średniowieczu. Choć św. Łukasz nie wspomina o Magach, to opisuje inne wydarzenia nieobecne w relacji św. Mateusza, ważkie w rozwoju głównie gatunków i form dramatyczno-literackich i malarskich, mianowicie Zwiastowanie, Nawiedzenie Maryi i narodziny Jana Chrzciciela. Tradycja bożonarodzeniowa — obecność substancjalna Już pod koniec II w. wczesnochrześcijański filozof i teolog Orygenes (ok. 185 — ok. 254) rozpoczął poszukiwania groty, w której zgodnie z Ewangelią przyszedł na świat Jezus. W 326 r. z rozkazu cesarza Konstantyna Wielkiego (274? - 337) nad Grotą Narodzin w Betlejem wzniesiono kościół Narodzenia, wkrótce świątynia stała się miejscem chętnie odwiedzanym przez pielgrzymów. Również w IV w. odnaleziono resztki betlejemskiego żłóbka i przewieziono je do Rzymu. Z polecenia papieża Liberiusza (pontyfikat 352 — 66) bezcenne relikwie umieszczono w świeżo budowanej świątyni - bazylice Liberii zwanej od V w. bazyliką S. Maria Maggiore. Wcześniej odszukano na Wschodzie rzekome ciała trzech Magów i zabalsamowane przewieziono do Mediolanu. Wspominany już papież Liberiusz zatwierdził w IV w. kult, a w 515 r. zbudowano bazylikę S. Eustorgio, w której złożono doczesne szczątki trzech mężów. Także budowa innego rzymskiego kościoła łączy się z wydarzeniami betlejemskimi. Prawdopodobnie w VII w. wzniesiono kościół S. Maria d'Aracoeli w miejscu, w którym zgodnie z legendą Sybilla miała przepowiedzieć cesarzowi Augustowi przyjście na świat Jezusa. Do dzisiaj znajduje się w tej świątyni figurka szopkowa wykonana w XV w. z drzewa oliwnego przywiezionego z ogrodu Getsemani. Dodajmy, że w akwizgrańskiej katedrze, której początki sięgają VIII w. znajdują się inne relikwie związane z Bożym Narodzeniem — suknia Maryi i pieluszki Dzieciątka. Boże Narodzenie — geneza święta Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o święcie Bożego Narodzenia odnajdujemy w przechowywanym w Bibliotece Watykańskiej Chronografie z 354 r. Pod datą 25 XII 336 r. widnieje następująca notatka: VIII Calendas Ianuarii natus Christus in Bethlehem Judae. Nie wiadomo jednak od jak dawna świętowano już Nativitas Domini. Istnieje hipoteza apologetyczno-historyczno-religijna mówiąca, że Boże Narodzenie było reakcją wczesnego Kościoła na wpisanie do oficjalnego kalendarza (25 XII 275 r.!) z polecenia cesarza Aureliana (ok. 214 — 75) pogańskiego święta — Natale Solis Invicti (narodziny boga Słońca). Taka decyzja władz kościelnych posiadała silne umotywowanie w samej Biblii, gdzie Jezus określany jest jako „Słońce sprawiedliwości (Ml 3, 20)”, „Światło na oświecenie pogan (Łk 2, 32)”, sam o Sobie mówi - „Ja jestem światłością świata (J 8, 12)”. Wyjaśnienie problemu daty 25 grudnia dostarcza również tak zwana hipoteza obliczeniowa. Jej autor L. Duchesne (1889) oparł się na dziele Statuta Hipolita Rzymskiego (ok. 170 — 235) i innym — De Pascha computus z 243 r. Przyjmując idealną synchronizację dat narodzin i śmierci typową dla ludzi doskonałych i dokonując obliczeń wyznaczył ziemski czas życia Jezusa. Konkluzja jego dociekań jest następująca: Jezus został poczęty 25 marca, narodził się 25 grudnia, i „umarł” w dzień Paschy 25 marca. Według innej hipotezy święto Nativitas Domini wprowadził Kościół po zwycięstwie cesarza Konstantyna Wielkiego nad Maksencjuszem w 312 r., lub Licyniuszem w 324 r. Dowodów pośrednich dostarczają także kazania św. Augustyna (354 — 430). W jednym z nich (Sermo 202,2) biskup Hippony zarzuca donatystom (sekta afrykańska) niechęć do świętowania Epifanii, nie wspomina nic jednak o Bożym Narodzeniu. Można jedynie przypuszczać, że święto było obchodzone u donatystów. Geneza kolędy Termin kolęda pochodzi od łacińskiego wyrazu — calendae, oznaczającego pierwszy dzień miesiąca. Po reformie kalendarza dokonanej z inicjatywy cesarza Juliusza Cezara (101 — 44 w 45 r. calendae styczniowe (mensis Januarius) rozpoczynały nowy rok. Pierwsze dni nowego roku obchodzono uroczyście, Rzymianie odwiedzali się, podczas składania życzeń wymieniali się prezentami. Noworoczne zwyczaje rzymskie dotarły w VI — VII w. na Bałkany, do Greków, Rumunów, bałkańskich ludów słowiańskich, dalej na Ruś i do Polski. Pierwotnie kolęda byłą pieśnią towarzyszącą odwiedzinom, jej warstwa tekstowa obejmowała formuły powitalne i pochwalne na cześć gospodarzy, życzenia szczęścia i pomyślności. Dopiero później wykształciła się kolęda, rozumiana jako „pieśń religijna o tematyce związanej z narodzeniem Chrystusa”. Łacińskie kolędy obejmują różne rodzaje śpiewów - introitus, antyfony, responsoria, tropy, sekwencje, hymny i pieśni. Obecnie kolędy są śpiewane w okresie od 24 grudnia do 2 lutego. Przyjmuje się, że źródła kolęd (pieśni bożonarodzeniowych) tkwią w łacińskiej pieśni kościelnej, w szczególności w hymnologii. Podkreśla się także znaczenie innych form - tropów i laud benedyktyńskich. Twórcy kolęd początkowo sięgali do dwóch Ewangelii - św. Mateusza i św. Łukasza, w miarę rozwoju nowego typu pieśni coraz częściej do zasobów mądrości i pobożności ludowej. Inspirujące źródło dla twórców tekstów i muzyki stanowiły apokryfy i literatura średniowiecza inspirowana tymi pismami - Vita rhythmica, Meditationes vitae Christi, Historia Trium Regum. Stymulującą rolę w powstaniu kolędy odegrały także bogate doświadczenia na polu teatru średniowiecznego, w którym partie śpiewane odgrywały istotną rolę. Pierwsze pośrednie wzmianki o śpiewie - jak wspominaliśmy — w Dniu Narodzin „Słońca sprawiedliwości” zawiera już Ewangelia św. Łukasza. Termin kolęda ma następujące odpowiedniki w językach europejskich: carol (angielski), Weihnachtlied (niemiecki), chant de Noël lub noël (francuski), canto natalizio lub cantico di Natale (włoski), villancico (hiszpański), koleda (czeski), коляда lub колядка (rosyjski). Źródło: Facebook Biblioteczka Katecheza w Sieci Serwis "KERYGMA"istnieje w Sieci od

. 172 166 469 138 492 164 420 167

boże narodzenie katecheza dla dzieci